Powiększanie piersi a breast implant illness (BII)

Anonim
Cxxxxxxxxxxx
Warszawa · Utworzono: 28 wrz 2024 · Ostatnia odpowiedź 15 sty 2025

Marze o powiększeniu biustu implantami (już mam wybrane anatomiczne Mentor 290) ale po dokładnym researchu zaczęłam bać się potencjalnych chorób autoimmonologicznych, które pojawia się po kilku latach od włożenia implantów. Z bliskich znajomych 4 na 6 kobiet z powiększonym biustem ma hashimoto/ problemy z tarczyca które się pojawiły kilkunastu miesiącach od wykonanego zabiegu. Jakie są Wasze doświadczenia? Czy któraś z Was ma implanty już ponad 8 lat i wszystko jest w porządku z organizmem?

3 komentarze

Reklama
  • Anonim
    Smerfetka
    Użytkownik wyróżniony
    15 sty 2025

    Yildz te objawy mogły być poprostu pooperacyjne. Organizm po narkozie i operacji mógł reagować tak ale ty znając ryzyko doszukiwalas się tego w sobie. Ja myślę że dobór najbezpieczniejszych implantów i odpowiedniego lekarza jest istotny. Ludzie żyją z protezami bioder i kolan implantami zębów to też wszystko są ciała obce. Może to jakiś wpływ ma ale hashimoto moim zdaniem jest ze złego odżywiana się ******* i z tego w jakim świecie teraz żyjemy co jest powietrzu i w żywności. Znam dużo ludzi co mają ta chorobę a wcale implantów nie mają.

  • Anonim
    yildiz
    9 sty 2025

    Ja przed operacją wiele się naczytałam o BII i podeszłam do niej pełna strachu ale zdecydowana byłam podjąć to ryzyko. Dwa dni po powrocie do domu zaczęły się pierwsze objawy, szumy w uszach i suchość oczu, kilka dni później bóle stawów, których nigdy wcześniej nie miałam. I tak funkcjonowałam 2,5 roku, raz objawy się nasilały raz znikały, cały ten okres to był dla mnie niesamowity stres i wiele się napłakałam przez to. Byłam pewna, że to tylko kwestia czasu nim będzie gorzej i będę musiała usunąć implanty. W międzyczasie zaczęłam też ciągle chorować, od przeziębienia do przeziębienia. Po 2,5 roku wyjechałam z domu rodzinnego z chłopakiem do Niemiec, gdzie zaczęłam sama gotować i przeszłam na post przerywany jedząc najczęściej treściwe sałatki, warzywa, pełne ziarna itp a pomiędzy posiłkami tylko woda lub jakieś ziółka (wcześniej byłam na typowej polskiej diecie z 3,4 posiłkami dziennie). Przełomowym momentem dla mnie i mojego chłopaka było to jak w miejscu pracy wybuchła epidemia covid i wszyscy się mocno pochorowali a ja nie (do tej pory ciągle chorowałam), wtedy też zaczęłam zauważać że czuję się normalnie, nie wracają szumy uszne, a stawy mnie nie bolą i tak jest już niecałe dwa lata, odpukać. Zgaduję, że dzięki poście przerywanemu i zmianie diety mój organizm się z czegoś oczyścił. Może też pomogło czyste górskie powietrze jakie tutaj mamy. Pewności nie mam, wiem tylko, że te dwie rzeczy zmieniłam i póki co problemy zniknęły. Postanowiłam napisać to, by dać nadzieję dziewczynom, które tak jak ja boją się podjąć ryzyko. Ja od tamtej pory wiele czytam o zdrowiu, dietach, suplementach i testuje co mi służy a co nie. Myślę, że w naszych rękach są większe możliwości niż myślimy.

  • Anonim
    Kamila89
    1 paź 2024

    Ja mam chora tarczyce mimo ze nie mam implantów także jak organizm ma zachorować to i tak zachoruje.
    A operacje mam 25.11.2024 r.

Treści publikowane na Estheticon.pl w żadnym wypadku nie mogą zastąpić konsultacji pacjenta z lekarzem. Estheticon.pl nie ponosi odpowiedzialności za produkty ani usługi oferowane przez specjalistów.

Chcemy Cię wysłuchać
Dołącz do dyskusji na forum Estheticon. Czekamy na Ciebie!
Reklama