Zwracam się z zapytaniem dotyczącym wykonania zabiegu metoda Wedge labioplastyki. Dziś mija 5 dzień od zabiegu, ból jest ogromny, czasem doprowadza aż do płaczu. Miałam bardzo mięsiste i ukrwionej wargi mniejsze, więc obrzek zrobił się bardzo duży. Jestem przerażona bo już nie mam siły, jestem cały czas na ketonalu. Zabieg był wykonany ********* za niemałe pieniądze. Dodatkowo z rany cały czas leci delikatnie krew. Na jednej z warg zrobił mi się taki jakby spory krwiak, a na drugiej w dolnej części nacięcia wygląda jakbym miała ubytek przy łączeniu (rozejście szwu?). Proszę o poradę, gdyż po konsultacji z lekarzem wykonującym, stwierdzono że wszystko jest w porządku, będzie boleć, na krew mam zakładać podkład i czekać do wizyty kontrolnej półtora tyg po zabiegu.
Dziękuję za info, czekam zatem cierpliwie. Na razie na to aż ból minie i się zagoi, a potem będę myśleć o efektach. Cieszę się, że u Ciebie wszystko na plus wyszło.
A czy po zabiegu nie dostałaś antybiotyku ? Bo ja od początku brałam antybiotyk. Ogólnie to dobrze, że teraz Ci zalecono, bo każda infekcja powoduje że rana gorzej się goi.
Ja miałam zalecenie absolutnego podmywania się za każdym razem i tak też robiłam, co oczywiście też było bolesne, więc też przeciągałam ten moment pójścia do toalety. Jeśli chodzi o opuchliznę, to wyglądało to podobnie jak u Ciebie. Ja długo dochodziłam do siebie, też miałam jedno miejsce w którym jakby zrobiła się pekniecie z takim białym nalotem, ale samo się to miejsce zrosło przez ziarninowanie. W momencie zdjęcia szwów odczułam dużą ulgę, bo jednak niektóre szwy bardzo ciagnely. Ogólnie po 2 tygodniach było już w miarę ok, ale nie na tyle żeby siedzieć w normalnej pozycji przed dłuższy czas. Ogólnie rzecz biorąc mogę powiedzieć, że dopiero po około pół roku poczułam, że wszystko jest już zupełnie wygojone i jakby zawsze tak było. Ale zdecydowanie efekt jest wart cierpienia. Nie żałuję, zrobiłabym ponownie.
Ja też dostałam zalecenia smarowania maścią na blizny 2-3 x dziennie, ale żeby nie przesadzać z podmywaniem, choć oczywiście po każdej toalecie podmywam się płynem i delikatnie osuszam miejsce. Mam nie używać octeniseptu, czemu nie wiem. Pewnie co lekarz to inaczej.
Po dzisiejszej kontroli otrzymałam antybiotyk augmentin. Mam infekcje i dolny szew przeciął mi tkankę, stąd ten ból i dalsze krwawienie. Za tydzień kolejna, bo nic z tym nie robimy póki co.
Nie daje rady normalnie chodzić, ale ból jest dokładnie tak jak widać na zdjęciu. Po jakim czasie doszłaś do siebie? Bo ja nie przypuszczałam ile bólu będzie to kosztować, a teraz zostaje tylko czekać aż się zagoi..
Kurczę to ciężko stwierdzić, 5 dni to bardzo krótko. Mnie do czasu ściągnięcia szwów (czyli około 14 dni) też bardzo bolało, nie było mowy o siadaniu, opuchlizna była bardzo duża. A jakie masz zalecenia pozabiegowe? Ja musiłam podmywać się po każdym sikaniu, psikać octaniseptem i smarować maścią. Też miałam wrażenie że mam jakąś infekcję i nawet wzięłam doustnie lek przeciwgrzybiczy. Później po zdjęciu szwów też miałam wrażenie jakiejś infekcji a to chyba po prostu szwy się rozpuszczały, bo minęło samo. A może zamieścisz jakieś zdjęcie jak to u Ciebie wygląda? Porównam
Robiłam w klinice na Powiślu przy ul. Orlowicza w Warszawie.
Martwi mnie to bo rana wygląda jakby się paprała i dostałabym jakiejś infekcji, mam plamienia, ktore niezbyt przyjemnie pachną, pomimo wielokrotnego przemywania rany płynem.
Wydaje mi się, że to normalne- siniaki, opuchlizna , z każdym dniem powinno być coraz lepiej. Dasz radę, na efekt trzeba niestety zaczekać i to wcale nie tak krótko. Gdzie robiłaś zabieg, bo wykropkowało?
Dodam, że towarzyszący ból jest tak chwilami silny, że nie jestem w stanie przejść kilku metrów po pokoju. Od 5 dni praktycznie leżę w łóżku. Robie chłodzące kompresy, ale pomaga tylko na trochę.
Treści publikowane na Estheticon.pl w żadnym wypadku nie mogą zastąpić konsultacji pacjenta z lekarzem. Estheticon.pl nie ponosi odpowiedzialności za produkty ani usługi oferowane przez specjalistów.