Dzień dobry 8 stycznia przeszłam zabieg. Gojenie i ból trwał bardzo długo. Potem zaczęły się problemy z pęcherzem ,częstomocz i silne parcie. Byłam konsultowana u ginekologa zalecił belaflow,nic nie pomagało. Cały czas fizjoterapia ,która też nie dawała efektów. W 4 miesiącu po zabiegu,po konsultacji z urologiem,który polecił mi fizjoterapeutę mężczyznę,postanowiłam spróbować i to był błąd. Niestety tak rozluźniał tkanki ,że rozeszła się blizna na tylniej scianie i coś się stało z odbytem bo tam też rozluźniał. Byłam na sorze tam gdzie był zabieg ale oni stwierdzili że wszystko ok. Po kilku dniach poczułam opuszczenie krocza i nie mogę się załatwić pomimo silnego rozpierania w odbycie. Na dodatek przestałam czuć pęcherz a przednia ściana strasznie ciągnie. Na badaniu cystoskopii urolog też mówią że cewka jest obniżona ale wynik badania dobry.Dziwił się ,że ginekolodzy tego nie widzą.Jak chodzę to po pewnym czasie czuje gule w pochwie,zresztą zbyt wiele nie chodzę bo od razu ból i rozpieranie w pochwie i odbycie. Czy jest dla mnie jakaś nadzieja? Bo mam 47 lat a czuję że moje życie już się skończyło.
Treści publikowane na Estheticon.pl w żadnym wypadku nie mogą zastąpić konsultacji pacjenta z lekarzem. Estheticon.pl nie ponosi odpowiedzialności za produkty ani usługi oferowane przez specjalistów.